Start Styl Top 10 - najbardziej oryginalne sklepy


 

Trendy męskich fryzur roku 2009: style, strzyżenie, kolory

Warto zwrócić uwagę, iż trendy w modzie są cykliczne, d...

 

Gitane w San Francisco

Sztuka malarska w połączeniu z wykwintnym jedzeniem, a tak...

 

Najszybszy jacht na świecie

118 Wally Power posiada moc ponad 17 000 koni mechanicznych,...

 

Dom Vader – na miarę naszych czasów

Projektanci wiktoriańskiego domu z tarasem, stworzyli unika...

Top 10 - najbardziej oryginalne sklepy

AddThis Social Bookmark Button

sięCałe szczęście nie wszystkie sklepy wyglądają jak sieciowe super- lub hiper-markety, tudzież nudne małe boksy z wyłożonym towarem na półkach, o które ocieramy się z braku miejsca do przejścia między regałami. Zdarzają się też wśród szeregu takich samych sklepików absolutne perełki, które zaskakują swoją przestrzenią, jej interesującym zagodpodarowaniem, oryginalnym wystrojem lub innym pomysłem na siebie.

Sklepom takim (i ich pomysłodawcom) należy się uwaga i szacunek, dlatego tym razem proponujemy zestawienie dziesięciu najciekawszych sklepów sprzedaży detalicznej, o rozmaitym asortymencie i równie rozmaitych aranżacjach.

1.
się

W pierwszej kolejności coś, co z pewnością zaszokuje Polaków sporą odwagą do zaadaptowania miejsca o takim charakterze jako przestrzeni handlowej, a mianowicie sklep w… kościele. Zanim jednak podniosą się głosy oburzonych wiernych, spieszę wyjaśnić, iż chodzi oczywiście o dawny, nieczynny już w chwili powstania sklepu kościół.

Do nowych warunków dostosowali go architekci z holenderskiej firmy projektowej Merkx + Girod Architekten. Nowoczesna księgarnia wewnątrz dawnego kościoła Dominikanów – to dopiero śmiała wizja. Dzięki niej kościół został przywrócony do swojej dawnej świetności, stając się dodatkową przestrzenią użyteczności publicznej.

W celu zachowania charakteru kościoła, przy jednoczesnym osiągnięciu żądanej powierzchni handlowej i odpowiedniej ilości metrów kwadratowych, architekci wznieśli dwa piętra w konstrukcji z czarnej stali, po stronie, gdzie książki są składowane
i przechowywane, tworząc coś na kształt magazynu. Po drugiej stronie natomiast utrzymali układ sklepu, z niższym stropem, nieco jaśniejszy i służący czytaniu.

Te niesamowite rozwiązania przestrzenne, a także wspaniały plan oświetlenia pozostawiają każdego, to na to spojrzy, pod ogromnym wrażeniem. Kombinacja złożona z książek i wnętrza kościoła wydaje się być w tym wypadku szczególnie udaną.

 2.
się

Jasne, przestronne wnętrza, w środku biel i punktowe oświetlenie, droga do sklepu prowadząca uroczymi schodami, otoczonymi zielenią, a cały budynek pokryty mchem. Do tego geometryczna, nowoczensa fasada – oto pierwszy z trzech ostatnich projektów stworzonych przez koreańskiego architekta Minsuk Cho z Mass Studies dla sklepu Ann Demeulemeester w dzielnicy Seulu, Gangham.

Budynek posiada zewnętrzną powierzchnię w większości pokrytą roślinami, głównie mchem. Również klatka schodowa skąpana jest w zieleni, aż przyjemnie się na nią patrzy i w miłej atmosferze pokonuje drogę do wnętrza sklepu.

Sklep z modą belgijskiej projektantki Ann Demeulemeester zajmuje pierwsze piętro budynku, który oprócz niego zawiera również sklep w piwnicy oraz restaurację. Budynek składa się z jednego podziemnego poziomu i trzech pięter. Okolica, w jakiej znajduje się sklep, przeszła szybką transformację z typowo mieszkalnej w elegancką dzielnicę handlową pełną butików i restauracji.

Niniejszy projekt to próba połączenia charakteru budynku z taką ilością środowiska naturalnego dokoła, jaka będzie możliwa, mimo ograniczeń wysokości bloku oraz jego powierzchni. Budynek określa stosunki między tym co naturalne, a sztuczne, wewnętrzne i zewnętrzne bardziej jako łączenie odmiennych cech, a nie konfrontację przeciwieństw.

3.
się

Projektant mody Derek Lam stworzył swój nowojorski butik przy współpracy z japońskimi architektami z grupy SANA. Wnętrze charakteryzuje się przejrzystym podziałem przestrzeni, z mnóstwem przeszkolonych witryn, metalicznymi zasłonami i bielonymi ścianami. Nie ma tam zbędnych przedmiotów, królują standy z ubraniami oraz półki z butami i torebkami, które przecież są w tym wszystkim najważniesze.

Odpowiednie oświetlenie, sporo miejsca do chodzenia między wieszakami, a tym samym dobry dostęp do ubrań, zachęcają do kupowania. Dodatkowym elementem są stoliki z krzesłami i ogromne lustro. To pierwszy samodzielny butik Dereka. O swojej współpracy z cenionymi architektami mówi: "Jestem zachwycony pracą z ludźmi, którzy podzielają moją filozofię, koncepcje i których pracę sam bardzo podziwiam".

Projekt jest minimalistyczny, funkcjonalny, kameralny i ciepły. Taki Concept Store będzie ważnym krokiem w kierunku ugruntowania tożsamości marki projektanta.
SANAA i wielokrotnie nagradzany Derek spotkali się w 2005 roku, a półtora roku temu rozpoczęli współpracę w celu stworzenia miejsca, które charakteryzuje nowoczesna wrażliwość, wyważona prostota i dbałość o szczegóły.

Butik wyposażony jest w niestandardowe meble z drewna i aluminium oraz oryginalne ceglane ściany pomalowane na biało , co razem podkreśla wystawowy charakter sklepu. Transparentne przegrody tworzą jakby pokoje w sklepie, a każdy z nich to odmienna kolekcja. Położony na parterze dziewiętnastowiecznego budynku, butik ma dobrą lokalizację, niedaleko SoHo, dzielnicy najbardziej niezwykłych i luksusowych marek.

4.
się

Kolejny przestronny sklep z ubraniami, równie jasny i minimalistycznie urządzony, tym razem jednak nieco większy. Architekci z Dieguez Fridman Arquitectos & Asociados zaprojektowali sklep flagowy marki odzieżowej dla kobiet Ayres Store w argentyńskim Buenos Aires.

Wnętrze sklepu charakteryzuje kilka różnych poziomów podłogi, które są połączone schodami i podjazdami. Coś na kształt klatki schodowej wznosi się ukośnie we wnętrzu sklepu w celu stworzenia przestrzeni z niezwykłą geometrią po obu stronach. Czujemy sie tam jak w labiryncie luster, w których można zobaczyć się pod nietypowym kątem, co zamienia przymierzanie ubrań w grę, w której udział biorą kupujący, ubrania i przestrzeń.

Projekt sklepu stara się odtworzyć głębię uczuć i doznań, które generowane są codziennie przez przestrzeń miejską, z jej nieograniczoną możliwością niespodzianek, kontrastów, nieoczekiwanych spotkań oraz zmian nastroju. Podobnie jak w mieście, które jest ciągle w ruchu i oferuje wiele niespodzianek oraz zmian perspektywy patrzenia na otaczający nas chaos, tak tutaj ludzie przemieszczają się i mijają wewnątrz sklepu.

Ruch odbywa się w poziome, pionie albo w obu kierunkach jednocześnie. Pierwotna koncepcja wyglądu wnętrza to jasny, biały obiekt, który ma mnóstwo krzywych, przekątnych linii wewnątrz oraz ciemne pola, na które składają się podłogi, ściany i dach. Materiały i geometria to gra kontrastów między gładkością a teksturą, ukosami, a prostymi liniami, jasnością i czernią.

5.
się

Austriaccy architekci z Xarchitekten zakończyli urządzanie wnętrza sklepu jubilerskiego w Linz w Austrii, gdzie, oprócz oczywiście biżuterii, w roli głównej występują niezwykłe geometryczne, prawie że kosmiczne przestrzenie, a ponadto piękne regały wystawowe oraz ściany i sufity pokryte wykładziną.

Biżuteria jest podświetlana w czterech drewnianych, sporej wielkości regałach, które mają wywoływać u oglądających skojarzenie, jakby mieli właśnie przed oczami skrzynie pełne skarbów. I tak to w istocie się prezentuje. Regały przy kasie rozciągają się wzdłuż całego pokoju. Mamy tu także różnego rodzaju wnęki, jak również wystające ze ścian panele. Całość tworzy coś jakby wnętrze statku kosmicznego.

Najbardziej interesujące trendy w projektowaniu sklepów to takie, które potrafią stworzyć spójność produktów z ich otoczeniem – w ten sposób przestrzeń, w której są one przedstawiane współgra z oferowanym asortymentem, łączy się z nim, a nie tylko tworzy tło.

Shop design to ponadto element identyfikacji wizualnej firmy, narzędzie komunikacji z klientem, któremu przekazuje się konkretne treści i zamierzone cele. A ponieważ biżuteria to wyjątkowy towar, zatem również i otoczenie, w jakim jest prezentowana, musi działać odpowiednio na nasze zmysły.


6.
się

Dominic Harris Studio Cinimod we współpracy z Pablo Uribe z Uribe Studio i ICO Design, zaprojektował ten wesoły i kolorowy sklepik dla marki Snog, sprzedającej mrożone jogurty w South Kensington w Londynie.

Projektanci zainspirowani chęcią, aby lato się nigdy nie kończyło, postanowili zrobić podłogę zadrukowaną w motyw trawy, a ściany pokryć winylową tapetą w kwiaty, stworzoną przez ICO Design. Ponad 3000 (!) indywidualnie sterowanych lamp z półprzezroczystego tworzywa sztucznego tworzy na tle podwieszanego sufitu wrażenie letniego nieba, z kolorowymi chmurami, które w dodatku zmieniają się w zależności od pory dnia.

Snog jest specjalnym żywnościowym outletem, który sprzedaje wyłącznie czysty mrożony jogurt i jest pierwszym tego rodzaju punktem w Wielkiej Brytanii.
Z utęsknieniem pozostaje nam czekać na podobny sklepik w Polsce. Nazwa Snog wywodzi się od połączenia słów “śnieg” i “jogurt” (ang. snow & yogurt). Ponieważ Snog jest pionierem na rynku brytyjskim jeśli chodzi o swój oryginalny produkt, więc i jego punkt sprzedaży nie może być nudnym, sztampowym miejscem.

Dlatego też projekt wnętrza jest odważny, radosny i nietuzinkowy. W niczym nie przypomina znanych nam salonów z lodami, ciastkarni czy drętwych kawiarni. Wchodząc do sklepu Snoga czujemy się jakbyśmy znaleźli się w środku lata, co jest niezwykle przewrotne zważywszy na fakt, że jemy mrożony produkt, który kojarzylibyśmy raczej z zimowym klimatem. Jasnoróżowy kolor marki stanowi idealne dopełnienie tła dla tego sklepu. Projekt ten ustanawia nowy standard dla punktów specjalizujących się w sprzedaży żywności i trzeba przyznać, że stawia poprzeczkę dość wysoko.

 

7.
się

Kolektyw projektantów z San Francisco – Grayscaled – zaprojektował wnętrze sklepu sprzedającego rowery w San Francisco. Punkt, nazywający się Misja – Rower (Mission Bicycle), to pierwszy sklep tej marki, gdzie można przyjść i na własne oczy zobaczyć oraz dotknąć asortymentu dostępnego do tej pory jedynie za pomocą strony internetowej.

Co ciekawe, projektanci starali się skorelować projekt tego wnętrza z cyfrowym projektem strony internetowej. Dzięki temu układ produktów w kasetonach przypomina nieco interfejs komputerowy. Części rowerowe są poukładane w sposób widocznie zamierzony, zapraszając klientów do łatwego wyboru składników ich rowerów, które nota bene również są zamontowane w sklepie, a konkretnie pozawieszane w jego różnych punktach, często pod sufitem.

W miejscu powstania sklepu była niegdyś kostnica oraz meksykańska restauracja. Punkt został jednak odnowiony i odpowiednio zaadaptowany do sprzedaży niestandardowych rowerów i ich części. Rowery pozawieszane po całym punkcie mają budzić skojarzenia z dynamicznym korzystaniem z bicyklów.

Otwarta przestrzeń do prac montażowych umożliwia klientom oglądanie swoich rowerów w trakcie ich budowy. Mogą się oni też sporo dowiedzieć o właściwym utrzymaniu roweru, aby jak najdłużej służył swojemu właścicielowi.

Grayscaled to trzy kobiety tworzące designerski kolektyw M. Arch. To studentki California College of the Arts: Sarah Hobstetter, Elizabeth Rose Jackson Jessica Stuenkel.
Linki do stron:
http://www.grayscaled.org/
http://www.missionbicycle.com/

 

8.
się

Francuski projektant Philippe Starck zaprojektował kolejny sklep dla wydawnictwa Taschen. Tym razem w Londynie. Sklep, który został otwarty na Duke of York Square w pobliżu Kings Road, dysponuje parterem na poziomie ulicy oraz galerią w piwnicy. Sklep w Londynie jest już szóstym z kolei stworzonym przez Starcka dla tego wydawcy.

W sklepie znajdzie się miejsce dla całego zakresu wydawnictw, z jakich słynie TASCHEN – książki, a właściwie albumy dotyczące sztuki, fotografii, architektury, filmu, stylu życia, podróży, kultury pop czy seksu. Sklep w Londynie otwarty został na fali sukcesu, jakie odniosło pozostałe pięć punktów na świecie – w Paryżu, Kolonii, Nowym Jorku, Beverly Hills oraz Hollywood.

Przygoda wydawnictwa TASCHEN rozpoczęła się w roku 1980, kiedy osiemnastoletni Benedikt Taschen otworzył sklep w rodzinnej Kolonii, w Niemczech. Od najmłodszych lat Taschen był zainteresowany sztuką, ale stwierdził, że książki o sztuce są zbyt drogie i trudne dostępne, dlatego postanowił wydawać książki pod własnym nazwiskiem, po bardziej przystępnych cenach.

Sukces, jaki go spotkał, przerósł jego najśmielsze oczekiwania. Dwadzieścia osiem lat po tym, jak Benedikt otworzył swój pierwszy mały sklepik z komiksami, TASCHEN urósł do rangi jednego z najbardziej popularnych i wyjątkowych wydawców na rynku światowym.
Wydawnictwo planuje także stopniowe zwiększanie ilości swoich firmowych punktów sprzedaży i otwieranie ich w miastach takich jak Bruksela, Berlin czy Miami.

 

9.
się

Ten niezwykły sklep z książkami i wydawnictwo w jednym zostało zaprojektowane przez architekta Nicosa Kalogirou i studenta Evangelosa Kotsiorisa. Mieści się on w Salonikach. Aranżację tworzą w głównej mierze panele szklane ułożone w spirale tworzące witryny sklepowe i przestrzenie pomiędzy nimi.

Oświetlenie przenika poprzez geometryczną strukturę przezroczystego szkła zwisającą z sufitu. Podświetlane są też liczne regały w sklepie. Całość utrzymana jest w kolorystyce bieli z drobnymi elementami czerni oraz mnóstwem przezroczystości. Dominującymi materiałami są stal, lakierowane laminowane panele drewniane, jasne pleksi i szare posadzki.

Przekształcenie byłego magazynu pestycydów w księgarnię i przytulne, przejrzyste małe wydawnictwo dało szansę eksperymentowania z wieloma warstwami szkła, zniekształconymi geometrycznie powierzchniami i niestandardowymi metodami budowlanymi na wielką skalę.

Witryny sklepowe ułożone spiralnie w trapezowe formy ze szkła stwarzają pozory labiryntu. Wielość warstw szkła daje nieoczekiwane refleksy świetlne, które zmieniają radykalnie wygląd sklepu w zależności od tego, czy do środka pada światło naturalne czy też sztuczne. Schody ze stali i szkła prowadzą do wewnętrznego balkonu, gdzie znajduje się biuro (z widokiem na wejście bezpośrednio poniżej) i mała sala konferencyjna.

 

10.
się

Estoński architekt wnętrz Ville Lausmäe z VLS Architektury Wnętrz był pomysłodawcą oraz dekoratorem wnętrza sklepu odzieżowego 2.MOOD w Tallinie w Estonii. Według Lausmäe 110 metrów kwadratowych sklepu składa się z "geometrycznych konstrukcji, które starają się rozproszyć kontury oryginalnego wnętrza". Cokolwiek to oznacza, wygląda dość przyjemnie.

2.MOOD to sklep, który sprzedaje ubrania kilku różnych marek. Znajduje się na parterze nowego budynku w zespole kamienic i bloków biznesowych w obszarze Rottermann. Jest to dzielnica biznesowa, położona blisko Starego Miasta. Sklep musi się więc zatem odpowiednio prezentować.

Architekt miał pełną swobodę zmiany miejsca według własnego konceptu, uznania i gustu, ponieważ nie musiał dostosowywać się do designu żadnej konkretnej marki, których jest w tym sklepie kilka. Ville miał więc totalną dowolność i duże pole do popisu. Czy się popisał?

Błyszczące ściany i formy spadające bielą z podświetlanego sufitu, równie podświetlone panele z tworzyw sztucznych i soczystozielone akcenty są raczej przyjaznym środowiskiem do robienia zakupów. Geometryczne bryły próbują zakłócić kwadratowy pokój o prostych ścianach i nadać mu formę czegoś, co jest może nieco trudniejsze do zrozumienia, ale i przez to ciekawsze.

się

Komentarze (0)

Napisz Komentarz

smaller | bigger

busy
 


Podobne artykuly: