Start Podróże Tanger i jego tajemnice


 

10 Najpiękniejszych wysp świata wg. Vibo

Spośród wielu wybraliśmy 10 najpiękniejszych i najciekaw...

 

Burdż Al Arab, czyli najwyższy budynek hotelowy świata

 

Magia Oazy Siwa

To specyficzne miejsce na pustyni Sahara, znajdujące się p...

 

Ekologiczne wille Alila

Miłośnicy prostoty naturalnego piękna oraz podróżnicy, ...

Tanger i jego tajemnice

AddThis Social Bookmark Button

jestObecnie Tanger, czyli miasto i zarazem jeden z najbardziej zniszczonych portów Maroka, przeżywa swoiste odrodzenie. Jest więc nadzieja, że miejsce to będzie się ciągle rozwijać.


Pomimo, iż Tanger jest bardzo pięknym i urokliwym zakątkiem, to i tak jego zła reputacja nie pozwala na diametralną zmianę poglądów przyjeżdżających tu turystów. Oczywiście miasto nie jest pozbawione wad, ale niewątpliwie warto się aż tak nazbyt do niego nie uprzedzać. Bowiem kryje w sobie tajemnice, godne bliższego poznania. Otóż obszar ten, położony w północno-zachodniej części Maroka, ma swoje korzenie w mitologii. W 1923 r. terytorium Tangeru i okolic zostało uznane za strefę międzynarodową, kontrolowaną przez rezydentów Francji, Hiszpanii, Anglii, Portugalii, Szwecji, Holandii, Belgii, Włoch i USA. Niestety lata 40-te i 50-te tego samego wieku okazały się niekorzystne i wpłynęły w znaczny sposób na negatywną opinię tej lokalizacji. W tym czasie, mieszkająca tu dziedziczka fortuny Woolwortha - Barbara Hutton wydawała rozpustne przyjęcia, gdzie pojawiali się tacy artyści jak, m.in.: F. Bacon, W. Barrows czy P. Bowles. Zjawiskiem powszechnym było powstawanie domów publicznych, handel narkotykami czy pranie brudnych pieniędzy. Chętnie przyjeżdżali też europejczycy spragnieni egzotyki i męskiej prostytucji, a także szpiedzy. Po odzyskaniu niepodległości Maroka w 1956 r. i utracie przywilejów ekonomicznych oraz finansowych, Tanger stał się znany głównie ze swego zaniedbanego portu, który podróżni pospiesznie opuszczali w drodze do Fez czy Warzazat.

Obecnie sytuacja miasta bardzo się poprawiła, turyści chętniej je odwiedzają. Głównie za sprawą dofinansowania rządu, a także przychylności króla Mohammeda VI-go, co wpłynęło pozytywnie na wizerunek tego miejsca. Nieoficjalnie mówi się, że pieniądze na nowoczesne budowle biorą się z handlu haszyszem. Jedno jest pewne. Stali mieszkańcy Tangeru mają chociaż nadzieję, że terytorium ma szansę stać się atrakcyjne i bogate turystycznie. Chcą również wierzyć, że aglomeracja będzie posiadała odrębne znaczenie kulturowe, ponieważ kryje w sobie wiele ciekawostek. I rzeczywiście wiele wskazuje na to, iż zakątek powoli odbudowuje swoją reputację oraz rozwija turystykę, opartą w dużej mierze na dbałości o liczne zabytki historyczne.

- Tanger jest jednym z tych miejsc, które się kocha albo nim gardzi. Ja oczywiście je uwielbiam – mówi Betty Lagardère, zamożna działaczka społeczna, która od kilku lat wynajmowała tu dom na lato, a obecnie postanowiła kupić. Siedząca na tylnym siedzeniu swojego, prowadzonego przez szofera SUV-a, ubrana w tradycyjną, arabską, lnianą suknię dżelabę,  Lagardère zwierza się, że to co ją urzekło w tym miejscu to mieszanka kulturowa, która od dawna przyciągała wielu artystów, w tym również malarzy, takich jak na przykład Henri Matisse. Kompozytor i pisarz Paul Bowles również spędził tu część swojego życia, przybywając w 1947 r., pozostał aż do śmierci w 1999 r.
- To miejsce jest fascynujące i tajemnicze – dodaje Betty. „Ale aby to zrozumieć trzeba tu po prostu być.”

Zdaniem Betty Lagardère, urok marokańskiego miasta i zarazem portu nad Cieśniną Gibraltarską nie jest niestety tak oczywisty dla turystów, którzy odwiedzają je po raz pierwszy. Renowacja budynków sprawia wrażenie nieładu i jest często nieprzychylnie odbierana, niczym starzec po liftingu. Co nie oznacza w rzeczywistości, że miejsce się     nie rozwija. Tempo prac i restaurowania malowniczej okolicy jest imponujące, zwłaszcza, że kandydowała ona do Światowej Wystawy EXPO 2012. Teraz można coraz częściej zobaczyć tu piękne krajobrazy, takie jak ogrody czy fontanny.

Bruno Frisoni, projektant dla Rogera Viviera podjął się odnowienia domu na jednej z uliczek kasby, zainspirowany obserwacją nieruchomości jego rodzimych Włoch. I tak jak wielu ekspatriantów, zwraca uwagę na niewątpliwe zagrożenia, płynące z odrodzenia Tangeru. Projektant twierdzi, iż nowe budynki nie będą tak niespotykanie piękne jak stare. W postępie architektonicznym upatruje on zmiany, które w znacznym stopniu wpłyną na wizerunek miasta, wprowadzając trendy obecne w Europie, co może oznaczać zanik rdzennie marokańskich cech budowli.  

Ci, którzy są zainteresowani kulturą starego miasta Tanger, powinni zajrzeć do Galerie Tindouf, która zawiera sklepy z antykami w okolicy labiryntowych zaułków miasta i arabskiej dzielnicy Afryki - mediny. Właściciel, czyli Boubker Temli, handlujący od trzech pokoleń faworyzowaną marką Yves Saint Laurent, jest również propagatorem sprzedaży XVIII-wiecznych, marokańskich naczyń glinianych oraz twórczości autorstwa słynnego i wszechstronnego artysty - Briona Gysina. Godnym polecenia miejscem w Tangerze jest Boutique Majid, gdzie w kondygnacji trzech pięter odnaleźć można antyczne dywany, biżuterię, stroje oraz materiały.

Zupełnie innym, bo nowoczesnym i eleganckim zakątkiem miasta jest dzielnica Ville Nouvelle. I właśnie tu dekorator Régis Milcent otworzył sklep, który przyciąga całkiem sporo klientów, a dostępne są różne artykuły, takie jak tkaniny firmy Pierre Frey. Według Milcenta, coś wreszcie zaczyna się dziać w Tangerze, choć z pewnością nie na taką skalę, jak w Marrakeszu.

Obszarem, który skupiał wokół siebie ekscentryków elity intelektualnej ówczesnych czasów był hotel El Minzah, zbudowany na rozkaz markiza Bute, brytyjskiego arystokraty, w 1930 r. Dziś to ekskluzywny, pięciogwiazdkowy kompleks, który w swej ofercie posiada mnóstwo atrakcji. Architektura budynku jest zabytkowa i bogata w zdobienia. Stąd niedaleko do starego deptaka Grand Socco i przestrzennego widoku gór. Mieszkający tu obcokrajowcy, jak Madison Cox, opiekują się ogrodami, aby te  mogły być chlubą wymagającej dbałości okolicy. Strefa posiada także luksusowy hotel Villa Joséphine, który oferuje 11 pokojów. Kolonialny styl obiektu to okres początku XX-wieku, który wraz z basenem i egzotycznym ogrodem, tworzy nietuzinkowe otoczenie do wypoczynku. Kultowym miejscem jest również Café Hafa, gdzie bywają od kilkudziesięciu lat sławy świata kultury i sztuki. Warto skorzystać z oferty, słynnego pubu, w której serwowana jest tradycyjna, miętowa herbata, umieszczonego na tarasach, znajdujących się w punkcie stykającym Morze Śródziemne z Atlantykiem.

Kolejnym wabikiem, kuszącym swą wytwornością i romantyzmem krajobrazów, jest hotel Le Mirage. Umieszczony na skalistym wzgórzu, z widokiem na akwen bezkresu oceanu, tworzy pełną uniesień atmosferę, której poddała się znana aktorka Catherine Deneuve. I trudno się dziwić, gdyż tutejsze widoki są wyjątkowo malownicze.

W pobliżu Le Mirage odnaleźć można przyjemną, intymną restauracyjkę Casa Garcia, gdzie warto zjeść doskonale przyrządzone, świeże ryby, łapane każdego dnia przez lokalnego wędkarza. Natomiast innym,  polecanym zakątkiem portowym jest Tanger Inn, w którym to bywał William Burroughs, amerykański pisarz i poeta, kontrowersyjny homoseksualista, twórca m.in. książki „Nagi lunch”.

Czy bar będzie jeszcze w przyszłym roku? Trudno powiedzieć. Miasto przechodzi swoistą metamorfozę, trudną do przewidzenia w skutkach. Przeciwnicy, bywający na tym terytorium, oponują wobec niekontrolowanych ruchów architektonicznych, które mogą zniweczyć cenną charakterystykę obszaru.

Na szczęście mieszkające tu osoby to dusze rebelianckie, tak więc istnieje szansa na zachowanie dóbr i wartości historycznych. Tessa Wheeler wraz ze swoją córką, modelką - Jacquettą Wheeler, należą do grona zwolenników zachowania kultowych miejsc marokańskiego miasta. Tessa osobiście dobrze znała Paula Bowlesa i pamięta czasy, kiedy w latach 70-tych panował w tej malowniczej okolicy niesamowity spokój. I chociaż nie było tak wielu atrakcji turystycznych, to ludzie byli szczęśliwi. Oby dla projektantów współczesnego, nowego wizerunku Tangeru pozytywne wartości były równie ważne, co dla przebywających tu, wrażliwych ludzi.

 

 

Komentarze (0)

Napisz Komentarz

smaller | bigger

busy
 


Podobne artykuly: