Start Podróże Ruch uliczny Pekinu


 

10 Najpiękniejszych wysp świata wg. Vibo

Spośród wielu wybraliśmy 10 najpiękniejszych i najciekaw...

 

Burdż Al Arab, czyli najwyższy budynek hotelowy świata

 

Magia Oazy Siwa

To specyficzne miejsce na pustyni Sahara, znajdujące się p...

 

Ekologiczne wille Alila

Miłośnicy prostoty naturalnego piękna oraz podróżnicy, ...

Ruch uliczny Pekinu

AddThis Social Bookmark Button
Ogromna  ilość rowerzystów, trąbiące samochody i autobusy, zabawne przebieganie przez pasy przechodniów oraz ciągła obecność policji – to cechy charakterystyczne ruchu ulicznego stolicy potężnych Chin. W Pekinie nie ma gigantycznych korków, choć miasto liczy około 13 milionów mieszkańców, z czego blisko połowa przebywa tu z powodów biznesowych lub studiów. Czy istnieje zatem jakiś magiczny sposób, który dopomógł zapobiegać kolizjom i przeludnieniu na ulicach tego miasta?
Przeważająca ilość jednośladów

Dla większości Europejczyków jeżdżenie samochodem jest czymś niezastąpionym. Autem można szybko pokonać duże odległości, chroni przed złą pogodą, świetnie nadaje się do przewożenia nawet dużej ilości bagażu. Chińczycy poruszają się także trójkołowymi motorami z dachem i bagażnikiem.



Azjaci praktykują zupełnie odmienny styl życia. I choć najczęściej wynika to z faktu, iż nie wszystkich stać na posiadanie swojego pojazdu mechanicznego, jedno jest pewne – zapobiega to tworzeniu ogromnych korków i kolizji w tym zaludnionym przez kilkanaście milionów osób Pekinu



Wysokie kary dla kierowców, którzy łamią przepisy

Za przekroczenie prędkości kierowcy dostają mandat w wysokości 200 juanów (ok.100 zł) oraz 1-2 punkty karne. Za 12 punktów karnych w ciągu roku traci się prawo jazdy. Jeśli ktoś zdobędzie taką ilość punktów to płaci karę 10 tysięcy juanów (ok.5 tys. zł) oraz traci prawo jazdy. Koszt ponownego nabycia licencji, obejmujący cały kurs i jazdy to kwota bliska 3 tysięcy juanów(ok.1,5 tys. zł). – mówi Lidja, 28-letnia Chinka, mieszkanka Pekinu.

Natężenie ruchu w Pekinie


Na ulicach Pekinu panuje spokój, samochodów jest mało, w stosunku do stolic Europejskich, za to z dużą ilością taksówek. Kierowcy jeżdżą z prędkością około 70 km/h, nie wyprzedzają się nachalnie na pasach. Trąbią tylko przyjaźnie, żeby ostrzec się nawzajem o skręcaniu lub wyminięciu rowerzystów. Ilość pasów na autostradzie sięga nawet do kilkunastu, co znacznie ułatwia poruszanie się międzymiastowe.

Policja pilnująca bezpieczeństwa       

Prawie na każdym większym skrzyżowaniu jest policja , kierująca ruchem pojazdów mimo, że są sprawne światła i nie ma dodatkowych utrudnień ruchu. Co ciekawe, kierowcy są bardzo wyczuleni na pieszych. Są czujni i ostrożni, ostrzegają trąbieniem przechodniów, a także rowerzystów, kiedy ich wymijają. Osoby, które jadą na rowerach częstokroć poruszają się bezstresowo środkiem jakiejś głównej ulicy, bez strachu i zjeżdżania na boczny tor drogi.
 


Zakaz poruszania się samochodami z zagranicznymi rejestracjami

Tak, to dosyć nietypowe w skali świata, ale Chińczycy wprowadzili zakaz poruszania się samochodami zagranicznymi. Tak więc jeżdżenie obcokrajowców po Pekinie pozostaje w sferze marzeń. Poruszające się samochody mają chińskie rejestracje, czyli charakterystyczne „krzaczki”, a w samej stolicy jest w większości masa taksówek . Najczęstsze marki samochodów to koreańskie, niemieckie i chińskie. Natomiast prawdziwą rzadkością są auta francuskiej produkcji.
 


Zabawne obyczaje pieszych

Europejczyk wchodzący na pasy ze światłami może się nieco skonsternować. Kiedy wchodzi się jezdnię zaczyna się palić zielone światło dla pieszych, jednak po kilku sekundach miga i w zawrotnym tempie zaczyna palić się czerwone. Ku zdziwieniu przechodnia z Europy – trzeba zacząć biec, żeby nie wpaść pod samochód. To nie przypadek, ani żaden wyjątek. Chińczycy po prostu biegają przez pasy na skrzyżowaniach, ponieważ światło zielone pali się bardzo krótko.

Poza tym elementem nietypowym jest również nie karanie mandatami pieszych, co w Polsce jest przecież nagminne.

Specyficzny image rowerzystów

Po pierwsze – kobiety, które jeżdżą na rowerach bardzo często noszą charakterystyczne daszki, zakrywające całą twarz, uzyskując wygląd tzw. „spawacza”. Często też, obwiązują te daszki przezroczystą chustą. Stroje zarówno kobiet i mężczyzn są z  płótna, rzadko kiedy można zobaczyć tu osobę w obcisłej odzieży czy sportowym dresie.



Po drugie – w tej części Azji na ulicach często można spotkać rowerzystów w podeszłym wieku. Są uśmiechnięci i spokojni, a na drodze sprawiają wrażenie jakby nigdzie się nie spieszyli. Na głównych ulicach Pekinu osoby jeżdżące na rowerach mają wyznaczony specjalny, szeroki pas, gdzie poruszają się dosyć licznie.

Po trzecie – przewożą pakunki o zadziwiająco dużych gabarytach . Niektórzy Europejczycy nie wyobrażają sobie przewiezienia tylu rzeczy naraz, nawet w samochodzie osobowym, jeśli już to tylko dostawczym. Chińczycy mają pod tym względem zupełnie inną mentalność.



Wysoki poziom dbałości o przyrodę

Przy każdym rondzie, pod zjazdami, a także na chodnikach i poboczach dominuje kolorowa, skrzętnie przystrzyżona roślinność. Słoneczny i ciepły klimat z pewnością sprzyja kwitnieniu kwiatów i stałemu rozwojowi  zieleni. Jednak to ciągła dbałość, praca ogrodników i interesujące pomysły sprawiają, że Pekin posiada piękną oraz niepowtarzalną przyrodę. Wydaje się jakby żadna przestrzeń, na której może rosnąć roślinność nie została pusta. Dzięki    temu miasto jest cudowne i bogate w naturalne widoki przyrody.

 

Bajkowe nocne oświetlenie

Nocą ulice miast wyglądają olśniewająco. Ogromne „drapacze chmur”, których oświetlenie, niczym w Nowym Jorku, uderza mnogością i różnobarwnością. Wysokie trzydziestopiętrowe, sześciościanowe bloki to standard budownictwa. Centra biznesowe, gmach telewizji i biura właśnie nocą nabierają baśniowości. Co istotne, światła przedstawiają animacje, co sprawia, że nocny Pekin jest pociągający i nigdy się nie nudzi.



Komentarze (0)

Napisz Komentarz

smaller | bigger

busy
 


Podobne artykuly: